A A A

Jan Paweł II Myśli

  • Święta Rodzina
    Święta Rodzina

 

 

 

ADHORTACJA APOSTOLSKA OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II
O ZADANIACH RODZINY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ W ŚWIECIE WSPÓŁCZESNYM
FAMILIARIS CONSORTIO

www.vatican.va/.../hf_jp-ii_exh_19811122_familiaris..

(fragmenty)

IV. — DUSZPASTERSTWO RODZIN W PRZYPADKACH TRUDNYCH

 

e. Rozwiedzeni, którzy zawarli nowy związek

84. Codzienne doświadczenie pokazuje, niestety, że ten, kto wnosi sprawę o rozwód, zamierza wejść w ponowny związek, oczywiście bez katolickiego ślubu kościelnego. Z uwagi na to, że rozwody są plagą, która na równi z innymi dotyka w coraz większym stopniu także środowiska katolickie, problem ten winien być potraktowany jako naglący. Zagadnieniem tym zajęli się wprost Ojcowie Synodu. Kościół bowiem ustanowiony dla doprowadzenia wszystkich ludzi, a zwłaszcza ochrzczonych, do zbawienia, nie może pozostawić swemu losowi tych, którzy — już połączeni sakramentalną więzią małżeńską — próbowali zawrzeć nowe małżeństwo. Będzie też niestrudzenie podejmował wysiłki, by oddać im do dyspozycji posiadane przez siebie środki zbawienia.

Niech wiedzą duszpasterze, że dla miłości prawdy mają obowiązek właściwego rozeznania sytuacji. Zachodzi bowiem różnica pomiędzy tymi, którzy szczerze usiłowali ocalić pierwsze małżeństwo i zostali całkiem niesprawiedliwie porzuceni, a tymi, którzy z własnej, ciężkiej winy zniszczyli ważne kanonicznie małżeństwo.

Są wreszcie tacy, którzy zawarli nowy związek ze względu na wychowanie dzieci, często w sumieniu subiektywnie pewni, że poprzednie małżeństwo, zniszczone w sposób nieodwracalny, nigdy nie było ważne.

Razem z Synodem wzywam gorąco pasterzy i całą wspólnotę wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się oni odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni, powinni uczestniczyć w jego życiu. Niech będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę świętą, do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych, ażeby w ten sposób z dnia na dzień wypraszali sobie u Boga łaskę. Niech Kościół modli się za nich, niech im dodaje odwagi, niech okaże się miłosierną matką, podtrzymując ich w wierze i nadziei.

Kościół jednak na nowo potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie Świętym, niedopuszczania do komunii eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński. Nie mogą być dopuszczeni do komunii świętej od chwili, gdy ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia. Jest poza tym inny szczególny motyw duszpasterski: dopuszczenie ich do Eucharystii wprowadzałoby wiernych w błąd lub powodowałoby zamęt co do nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa.

Pojednanie w sakramencie pokuty — które otworzyłoby drogę do komunii eucharystycznej — może być dostępne jedynie dla tych, którzy żałując, że naruszyli znak Przymierza i wierności Chrystusowi, są szczerze gotowi na taką formę życia, która nie stoi w sprzeczności z nierozerwalnością małżeństwa. Oznacza to konkretnie, że gdy mężczyzna i kobieta, którzy dla ważnych powodów — jak na przykład wychowanie dzieci — nie mogąc uczynić zadość obowiązkowi rozstania się, „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom”.

Podobnie szacunek należny sakramentowi małżeństwa, samym małżonkom i ich krewnym, a także wspólnocie wiernych, zabrania każdemu duszpasterzowi, z jakiegokolwiek motywu lub dla jakiejkolwiek racji, także duszpasterskiej, dokonania na rzecz rozwiedzionych, zawierających nowe małżeństwo, jakiegokolwiek aktu kościelnego czy jakiejś ceremonii. Sprawiałoby to bowiem wrażenie obrzędu nowego, ważnego sakramentalnie ślubu i w konsekwencji mogłoby wprowadzać w błąd co do nierozerwalności ważnie zawartego małżeństwa.

Postępując w ten sposób, Kościół wyznaje swoją wierność Chrystusowi i Jego prawdzie; jednocześnie kieruje się uczuciem macierzyńskim wobec swoich dzieci, zwłaszcza tych, które zostały opuszczone bez ich winy przez prawowitego współmałżonka.

Kościół z ufnością wierzy, że ci nawet, którzy oddalili się od przykazania pańskiego i do tej pory żyją w takim stanie, mogą otrzymać od Boga łaskę nawrócenia i zbawienia, jeżeli wytrwają w modlitwie, pokucie i miłości.

 

Encyklika Dives in misericordia

Miłosierdzie samo w sobie, jako doskonałość nieskończonego Boga, jest również nieskończone.
Nieskończona więc i niewyczerpana jest gotowość Ojca w przyjmowaniu synów marnotrawnych wracających do Jego domu.
Nieskończona jest gotowość i moc przebaczania, mając swe stałe pokrycie w niewysłowionej wartości i o ofiary Syna.
Żaden grzech ludzki nie przewyższa tej mocy ani jej nie ogranicza.

 


 Rodzina w nauczaniu Jana Pawła II

fragmenty

Bardzo wielu z was cierpi z powodu rozbicia waszych rodzin. Mówicie: "Czy w ogóle jest możliwa prawdziwa, trwała miłość?". W imię Chrystusa mówię wam: tak, jest możliwa. Na tym polega Boży plan odnoszący się do ogniska domowego. Plan miłości małżeńskiej, który jest w was wpisany, jeśli to jest waszym powołaniem, jest bardzo piękny: odpowiada wezwaniu Boga, który stworzył istotę ludzką
- "mężczyznę i kobietę". Ale miłości małżeńskiej trzeba się uczyć dzień po dniu.


Świętość rodziny to główna i jedyna droga prowadząca do budowy nowego, lepszego społeczeństwa i przywrócenia nadziei na nawrócenie świata, któremu grozi tak wiele niebezpieczeństw. Niech więc rodziny chrześcijańskie podejmą dziś naukę w owej szkole bezgranicznej miłości i oddania, jaką jest Święta Rodzina.


Rodzina ma się stać, tak właśnie jak Kościół, środowiskiem, w którym Ewangelia się sprawdza i z którego promieniuje. Stąd też w rodzinie, która ma świadomość tej roli, wszyscy jej członkowie głoszą Ewangelię i jednocześnie wszystkim jest ona głoszona.


Każda rodzina chrześcijańska winna być pogodną oazą, w której głębokie i szczere uczucie, ogromny spokój, owoc miłości prawdziwej, przeżywanej wiary - dominuje nad wszystkimi drobnymi, codziennymi nieporozumieniami.


Rodzino, co mówisz o sobie? - JP II

Rodzina jako podstawowa i niezastąpiona wspólnota wychowawcza, jest środowiskiem stwarzającym najlepsze warunki do przekazywania wartości religijnych i kulturowych, które pomagają człowiekowi w ukształtowaniu własnej tożsamości. Zbudowana na miłości i otwarta na dar życia, rodzina nosi w sobie przyszłość społeczeństwa: jej niezwykle ważne zadanie polega na tym, ze ma ona skutecznie przyczynić się do budowania przyszłości opartej na pokoju. 

Dzisiaj instytucja rodziny przeżywa kryzys i jest także narażona na liczne niebezpieczeństwa, stając się niekiedy powodem nieuczciwych manipulacji, których celem jest pomniejszanie jej świętej godności i jej szczególnego znaczenia, jakie posiada w Kościele i społeczeństwie.
Potrzeba więc odważnej i ofiarnej współpracy wszystkich ludzi dobrej woli, aby rodzinie współczesnej pomóc odkryć piękno i wielkość jej powołania: powołania do miłości i służby życiu. Trzeba nieustannie głosić "dobrą nowinę" o rodzinie.