A A A

Świadectwo III

Przez wiele lat prowadziłem hulaszcze życie,którym rządziło -jak to się śpiewa - wino, kobiety i śpiew. 
Byłem trzy razy żonaty, ale oprócz tego miałem wiele innych kobiet i dużo pieniędzy.Aż przyszedł dzień, gdy straciłem wszystko. Wiary jednak nie straciłem. A do kościoła chodziłem od czasu do czasu. 
     Pewnej niedzieli, w czasie Mszy św. wzrok mój padł na obraz Miłosiernego Chrystusa z napisem "Jezu, ufam tobie". Obraz i te słowa, tak głęboko wryły się w moją świadomość, iż nie mogłem się od nich uwolnić. Zacząłem myśleć o zmianie swego życia. Bardzo brakowało mi spowiedzi i Komunii św. 
    Pewnego dnia zatrzymały mnie dwie zakonnice, prosząc, bym je podwiózł do Pruszkowa. Chciały mi zapłacić, ale ja odmówiłem.W zamian poprosiłem je, by się za mnie pomodliły, gdyż jestem wielkim grzesznikiem i chciałbym zmienić swoje życie. 
     Wtedy one dały mi dwa cudowne medaliki, na których było napisane: "O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy". 
Po powrócicie do domu, medaliki pokazałem żonie i opowiedziałem o zakonnicach, które zobowiązały się za mnie modlić. Po kilku dniach zaproponowałem mojej cywilnej żonie, byśmy zrezygnowali z intymności małżeńskich, co by nam umożliwiło przystępowanie do sakramentów św. 
    Zanim do tego doszło spotkałem jeszcze pewnego człowieka, który w intencji swego syna alkoholika odbyt pieszą pielgrzymkę do Rzymu, gdzie został przyjęty przez Ojca Świętego. Po powrocie z pielgrzymki jego syn jeszcze raz tak strasznie się upił, że omal nie umarł, ale potem przestał pić i dziś jest porządnym człowiekiem i wzorowym ojcem rodziny. 
     Ponadto w 1993 roku po raz pierwszy usłyszałem audycję z "Radia Maryja", która tak mną i moją żoną wstrząsnęła, że zrezygnowaliśmy z kontaktów intymnych i po spowiedzi generalnej, rozpoczęliśmy nowe życie. 
    Takie są dzieje mojego nawrócenia. Mam lat pięćdziesiąt pięć. Obecnie bardzo aktywnie angażuję się w życie Kościoła i propaguję cudowny medalik.


Zygmunt