A A A

Świadectwo VI

31 lat temu zawarliśmy małżeństwo cywilne. W czasie, gdy poznałam mojego męża był on od kilku lat rozwiedziony, a ja byłam panną. Mamy 30-letniego syna. Wychowaliśmy go w wierze katolickiej. Przez cały okres naszego małżeństwa regularnie uczestniczyliśmy w niedzielnych mszach świętych , staraliśmy się zachować kontakt z Panem Bogiem przez modlitwę.
Niestety, ponieważ nasze małżeństwo było niesakramentalne, nie mogliśmy przystępować do Sakramentu Pojednania i Eucharystii. Czuliśmy się katolikami drugiej kategorii i tak byliśmy traktowani przez Kościół i część rodziny. 
Do chwili, gdy byliśmy czynni zawodowo praca oraz liczne obowiązki sprawiały , że żyliśmy dniem powszednim nie myśląc o przyszłości.
Kilka lat temu w naszej rodzinie zaczęło się źle dziać. Pojawiły się konflikty z bratem i jego rodziną. Czułam się skrzywdzona i odrzucona. Potem ciężko zachorowały i zmarły moja matka i cioteczna siostra. 
Wtedy właśnie, po którejś z niedzielnych mszy w kościele parafialnym dostałam ulotkę zapraszającą na cykl katechez.
Słowa, które były na ulotce trafiły do mnie. Było tam napisane: "Jeśli jesteś samotny, odrzucony, jeżeli w twoim życiu źle się dzieje, jeżeli masz kłopoty, z którymi nie możesz sobie dać rady - to przyjdź, bo Jezus cię kocha i nie przychodzi do tych, którzy są zdrowi, ale do grzeszników i tych którym jest źle." Skłoniłam męża abyśmy razem chodzili na katechezy. Po wysłuchaniu cyklu katechez Ksiądz proboszcz, wiedząc że jesteśmy małżeństwem niesakramentalnym, mimo to,zaprosił nas na konwiwencję założycielską. Zostaliśmy przyjęci do nowej wspólnoty neokatechumenalnej.
Po raz pierwszy zdarzyło się, że do nas "małżeństwa niesakramentalnego" Kościół w osobie Ks. Proboszcza wyciągnął rękę. W neokatechumenacie mieliśmy b. częsty kontakt z Biblią przy przygotowywaniu Liturgii Słowa i Eucharystii.
Zaczęliśmy lepiej poznawać Biblię i odnosić słowa z Biblii do naszego życia. Coraz więcej myśleliśmy o Bogu. W czasie każdej Liturgii Eucharystii , w cišgu trzech lat, byliśmy jedynymi, którzy do niej nie mogli przystępować. Ten fakt był dla nas bardzo bolesny. Częsty kontakt ze Słowem Bożym oraz budzące się refleksje dotyczšce naszej przyszłości sprawiły, że postanowiliśmy szukać innej, dostępnej dla nas drogi do Pana Boga.

Dowiedzieliśmy się o rekolekcjach dla małżeństw niesakramentalnych w kościele OO. Pallotynów na ul. Skaryszewskiej w Warszawie. Po wysłuchaniu rekolekcji odbyliśmy rozmowę z duszpasterzem małżeństw niesakramentalnych Ks. Janem Pałygą na temat naszej sytuacji. Efektem tej rozmowy była nasza decyzja o przystąpieniu do spowiedzi życia i zobowiązanie się do życia w celibacie czyli w tzw. " białym małżeństwie".
Drugim warunkiem , w nowej sytuacji, było unikanie przystępowania do Sakramentu Eucharystii w naszej parafii lub tam gdzie otoczenie wie, że jesteśmy małżeństwem niesakramentalnym.
Spełnianie tych warunków umożliwia nam przyjmowanie Sakramentu Eucharystii. Obecnie jesteśmy członkami wspólnoty małżeństw niesakramentalnych przy kościele OO. Pallotynów w Warszawie. 

Basia i Bogdan